Zima za oknem w pełni, na szczęście nasze dynie już od dwóch tygodni mieszkają w ciepłym, przytulnym domu. Pomarańczowy balonik napełniony puchowym wkładem, mocno związany, stał się idealną bazą do jesiennych działań plastycznych. Kolejnym krokiem było tworzenie pnączy – długich, skręconych paseczków zielonej bibuły, które mali artyści przyklejali na czubku swojej dyni. Jedne pnącza były proste, inne zupełnie zwariowane i powykręcane, każde wyjątkowe jak ich twórcy. Tak powstały nasze miękkie dynie, przypominające "gniotki", które wniosły do sali odrobinę ciepłego, pomarańczowego światła.

























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz